U Mamy po raz trzeci

Kolejny dzień naszego rajdu, mimo że był on dniem odpoczynku,
rozpoczęliśmy dość wcześnie. Już o godzinie 6:30 uczestniczyliśmy
we Mszy Świętej, aby po niej zjeść szybkie śniadanie i ruszyć na
podbój kolejnego miasta. O godzenie 8 rano wyszliśmy na pociąg, którym
mieliśmy dojechać do Pompejów, jednak błąd w nawigacji zaprowadził nas
nie na ten dworzec i postanowiliśmy, że pokonamy tę drogę o własnych
siłach. Po ośmiokilometrowej wędrówce w temperaturze sięgającej około
30 stopni, dotarliśmy do celu, ujrzawszy piękną i wyróżniającą się
Bazylikę Matki Bożej Różańcowej. Jest to trzecie, a zarazem ostatnie
miejsce na naszej trasie pielgrzymkowej, gdzie mogliśmy się spotkać z
Maryją w jej Sanktuarium. Tym samym, po raz kolejny pochylamy się nad
tematem przewodnim naszej pielgrzymki, czyli snu Księdza Bosko o dwóch
kolumnach.

Wchodząc do świątyni, która swoją budową i wykończeniem sprawiała
wrażenie pobytu w domu, od razu można było poczuć obecność Pani tego
Domu. Wizytę zaczęliśmy od wspólnej modlitwy przed wizerunkiem Maryi,
po czym każdy miał czas na osobistą modlitwę i refleksję. Pobyt u
Matki Bożej Różańcowej stanowi dla nas także niejako zwieńczenie
naszego rowerowego pielgrzymowania, gdyż każdego dnia naszego rajdu,
towarzyszyła nam modlitwa różańcowa.

To jednak nie koniec naszej wizyty w Pompejach. Kilku z nas poszło
zobaczyć starożytne miasto Pompeje, które niegdyś zostało przykryte po
wybuchu pobliskiego wulkanu – Wezuwiusza. Doświadczyliśmy także innych
atrakcji, takich jak pobyt na 80 metrowej wieży, z której można było
zobaczyć piękną panoramę miasta, jak również spróbować wielu
miejscowych specjałów.

Po powrocie zjedliśmy obiad przygotowanych przez naszych
BoscoTeam-owych kucharzy, a po nim nadszedł czas na wieczorne modlitwy,
ogłoszenia i pakowanie busa. Bagaże w dłoń, rowerki do busa i już
jutro ruszamy na Rzym!

Kl. Maciek