Świeradów Zdrój

Jak dobrze, że można było po naszym wakacyjnym rajdzie pielgrzymce Giro Doppio 2018 znów się spotkać i pokręcić… tym razem po raz pierwszy w… Świeradowie, ale po znanych i nieznanych trasach. Ku naszej radości… pojawiły się też nowe osoby.

Pierwszy dzień ponad 60, a drugi 100 km. Jak na 12-14 października to pogoda nas rozpieszczała, co nie tak często zdarza się na treningówkach. Było dużo radości, jak zawsze dobre jedzenie (tym razem czeski knedlik) i modlitwa. Kawa dla kolarzy to rzecz święta. Podnieśliśmy poziom jej jakości zdecydowanie 🙂 W tych dniach mogliśmy powspominać rajd i powoli kończyć sezon. Już prawie dowiedzieliśmy się tego, gdzie wyruszymy podczas wakacji w przyszłym roku 🙂 Jeszcze chwilę poczekamy 😉 ale tylko chwilę 😉