Słoneczna siesta

Dzisiejszy leniwy dzień odpoczynku rozpoczęliśmy nieco wcześniej niż zwykle – już o 8 rano uczestniczyliśmy w Eucharystii. Od samego wstania towarzyszyło nam palące słońce Italii. Niezbyt szybkie śniadanie i już każdy szykował się do regeneracyjnej kąpieli w lazurowym jeziorze Como. Mogliśmy nie tylko schłodzić się w niezwykle przejrzystej wodzie, wykąpać w słonecznych promieniach, ale także nakarmić nasze oczy wspaniałymi widokami otaczających nas Alp.

Potem przyszedł czas na tradycyjne manewry dnia odpoczynku. Jedni spali inni jedli, jeszcze inni robili pranie i czyścili rowery. Nie zabrakło także spacerów brzegiem wody oraz degustacji kuchni włoskiej.

Dzisiejsze piesze trasy nie ustanowiły nowego rekordu kilometrów Bosco Teamu, ale z pewnością przyczyniły się do regeneracji naszych zmęczonych mięśni. Przed nami 6 dni konkretnego kręcenia i zmagania na alpejskich szlakach.

Zapraszamy na nasz fanpage oraz do śledzenia i komentowania.

1 komentarz

  • Tak, dzisiejszy dzień wygląda jak postój w bazie przed atakiem na szczyt:) Cieszę się z Waszego wypoczynku nad jeziorem, bo pewnie sprawił, że zatęskniliście do „kręcenia”. Serdecznie życzę, abyście w środowisku wiary czuli się jak ryby, raczki i wodniki w wodzie. I nie pozostańcie płotkami, zachęcam do bycia rekinem. Dzięki za Waszą wytrwałość i poświęcanie trudów we wszelakich intencjach. Czasem trudno cieszyć się, że wiatr wieje w oczy, ale przecież gdy wiatr wieje, to Duch św. krąży… Serdecznie pozdrawia ciocia Renia

Komentowanie wyłączone