Słoneczna Bawaria

Dziś słońce  wstało na długo przed nami. Dzień rozpoczęliśmy Eucharystią w kaplicy o godzinie 6:15. Potem pożywne śniadanie – każdy mógł znaleźć coś dla siebie na stołówce salezjańskiego centrum młodzieżowego w Monachium. Chwila na ogarnięcie, pożegnanie z ks. Leonardem i już kręciliśmy po monachijskich ścieżkach rowerowych.

Na całej długości trasy towarzyszyły nam: słońce i dobre niemieckie asfalty. Podczas postojów w bawarskich miejscowościach spotkaliśmy wielu… Polaków, którzy żywo interesowali się kim jesteśmy i dokąd jedziemy 😉

Około 18-tej dotarliśmy na miejsce noclegu. Do naszego Teamu dołączył od dziś Paweł, który przywiózł wraz z sobą polską kiełbasę – szybko znalazła się na grillu, a po takiej przejażdżce nikt nie narzekał na brak apetytu.

1 komentarz

  • Kochani! Dzięki za Wasz zapał, wysiłek i kręcenie w intencjach, jesteście dowodem na to, że starsi jak najbardziej mogą i powinni brać przykład z młodszych, bądźcie wyraziści i odważni. A poza tym niech dętki nie pękają, łańcuchy nie spadają a koła kręcą się same. Święty Krzysztofie czuwaj! 🙂 Ciocia Renia

Komentowanie wyłączone