Przyjemność z jazdy, rekreacja

Dzień 4 Biskupów – Ostrava CZ (125 km)

Już po 4 etapie Tour de Gór. Tym razem było słonecznie od początku do końca. Zaczęliśmy więcej modlić się o pogodę, dziś szczególnie za wstawiennictwem Matki Bożej z racji I soboty miesiąca oraz patrona dnia św. Jana Marii Vianney’a. Nie zapomnieliśmy w modlitwie o naszych proboszczach 🙂 Z Biskupowa, gdzie tak miło nam było u benedyktynów przez Głuchołazy, Prudnik, granicę polsko-czeską, Krnov, Opavę dojechaliśmy do Ostravy. Ten etap na rajdzie zapamiętamy jako bardzo przyjemny. Może dlatego, że nie było aż tak górzyście, jechało się całkiem przyjemnie. Zawsze pierwsze 60 km bez postoju cieszy, obojętnie, jakie to są okoliczności 🙂 Wszystkie grupy jechały dziś bardzo równo. Tempo bardzo dobre i dobry czas i to mimo łapanych „gum” 😉 Na postojach nie brakowało salezjańskiej radości, spontaniczności, co można zobaczyć na zdjęciach 🙂
Salezjańskie dzieło w Ostravie zachwyca. Sam fakt, że salezjańskie powoduje, że czujemy się jak w domu. Piękny obiekt, kościół, boisko, którego jak byliśmy tu w drodze do Turynu jeszcze nie było. Przyszedł czas na kolację i wspólne spędzenie wieczoru… 😉 Już wkrótce będzie można nas komentować na stronie, do czego gorąco zachęcamy. Pozdrowienia dla Marysi, Jowity, Kuby i Adama.