„Proście, a będzie wam dane…”

To już tu!!! Jesteśmy na miejscu! Udało się! Pan Bóg czuwał nad nami do końca. Dzisiaj wjechaliśmy do – tak długo wyczekiwanego – Sanktuarium w La Salette. Ale zacznijmy od początku…

Ten wyjątkowy dzień rozpoczęliśmy jak zwykle Mszą Świętą o godzinie 6.00. Hotelowe warunki wpłynęły na dość gęstą i duszną atmosferę poranka. Śniadanko na niecodzienny sposób każdy zjadł w swoim pokoju, następnie szybka garderoba i pakowanko. Gdy już wszyscy byli gotowi, a bus zapakowany, wsiedliśmy na nasze rowerowe rumaki i wyjechaliśmy z francuskiego Grenoble.

Ten etap zaczął się całkiem ostro, ponieważ wjeżdżaliśmy podjazdem, którego nachylenie wahało się w granicach 8-12%. Była to na prawdę niezła rozgrzewka, potem już tylko z górki i pod górkę 🙂 . Gorąc towarzyszył nam cały czas, można to było w szczególności odczuć na ostatnim docelowym podjeździe do La Salette. Ten podjazd to chyba największa atrakcja dzisiejszego etapu. Było to 14 km w obliczu niesamowicie pięknej przyrody i wspaniałych krajobrazów. Każdy dawał z siebie co tylko mógł. A gdy zza góry naszym oczom ukazało się sanktuarium, każdemu przybyło sił i pięknym „finishem” zakończyliśmy naszą rowerową pielgrzymkę.

Ale czy to już koniec? Oczywiście, że nie. Dosięgliśmy drugiego z dwóch najważniejszych miejsc naszej pielgrzymki. Najpierw odwiedziliśmy Błogosławioną Piątkę Poznańską w Dreźnie, a teraz przyjechaliśmy aby spotkać się z Matką Bożą. Już jutro będziemy starali odkryć się wspaniałość i tajemnicę tego sanktuarium. Ale o tym więcej już jutro… Dzisiejszy dzień zakończyliśmy pysznym włoskim makaronem naszego boscoteamowego kucharza Michała. Po sytym posiłku były modlitwy i wspólnie obejrzeliśmy film o Błogosławionej Piątce Poznańskiej.

Pragniemy podziękować wszystkim naszym dobrodziejom i osobom, które cały czas wspierają nas swoją modlitwą, bo to dzięki Wam dziś udało nam się bezpiecznie dotrzeć do tego pięknego miejsca. Dziękujemy za wszystko i przesyłamy pozdrowienia już z La Salette.

Z Panem Bogiem, dobranoc wszystkim.
Werka B. 😉

1 komentarz

  • Gratulacje (!!!) i gorące pozdrowienia dla każdego Boscoteam’owicza 🙂 Teraz czas na wyjątkowe przeżycia duchowe, w wyjątkowo pięknych okolicznościach przyrody – zazdroszczę! Później już tylko przydługawa podróż, którą niektórzy woleli by zapewne pokonać na dwóch kółkach :p Z Bogiem i do zobaczenia jesienią 😉

Komentowanie wyłączone