Kataloński klimat

Dzień 29: Zwiedzanie BARCELONY

Wróciliśmy do naszych kochanych SIÓSTR Dominikanek pod Barcelonę. Po dłuższym spaniu, Mszy św., której myślą przewodnią była RODZINA, pysznym siostrzanym śniadaniu, zaczęliśmy z przewodnikiem – panem Ryszardem – zwiedzać Barcelonę. Oczywiście należało zobaczyć to, co najważniejsze. Wśród miejsc odwiedzonych warto wspomnieć obiekty olimpijskie, ogrody i dzieła Gaudiego, świątynię futbolu Camp Nou, świątynię chrześcijańską Sagrada Familia. Dodając do tego to, co zobaczyliśmy podczas pierwszego pobytu w Barcelonie (np. Tibi dabo), to rzeczywiście robi wrażenie. Zwiedzało się pomimo gorąca bardzo sympatycznie, radośnie. Nie brakowało jak zawsze śmiesznych sytuacji, żartów i salezjańskiej spontaniczności. Pan Ryszard nie tylko przybliżał nam piękne tego miasta, ale swoją osobą dawał przykład wiary i bliskiej zażyłości z Bogiem.
Dzień zakończyliśmy mega kolacją przygotowaną przez siostry w stylu hiszpańskim. Była tortilla i inne specyfiki 🙂 Ta agapa była podsumowaniem naszego rajdu. O jego ocenę pokusił się ks. Artur, który podczas słówka na dobranoc omówił to co przeżyliśmy i co nas czeka w przyszłości. Uświadomiliśmy sobie, że już jutro czas wracać do Polski…