Dzień trzeci – zaczęło się…

Dzisiejszy dzień przywitał nas o poranku deszczem i ciemnymi chmurami na niebie, które nie wróżyły niczego dobrego. Na szczęście Pan Bóg na każdym kroku wysłuchuje naszych próśb i tak też było dziś, jeszcze dobrze nie zakończyliśmy Eucharystii, a przez okna od kaplicy już przebijały się promienie słońca. To był dobry znak przed etapem który nas czeka, etapem, który wiedzieliśmy, że będzie trudnym, ale nie wiedzieliśmy, że aż tak! Od samego rana mierzyliśmy się z wizją 150km które nas czekają. Oczywiście był też przysłowiowy VAT w postaci dodatkowych 13km, tak więc przyszło nam dziś przejechać 163 km!! Liczne premie górskie i wspaniałe widoki, piękna słoneczna pogoda i doborowe towarzystwo uczyniły ten etap „ucztą kolarską”. Momentami można było poczuć się jak w polskich Karkonoszach:) po przejechaniu granicy położonej pośród malowniczych gór zjechaliśmy do czeskiego Chomutówa by stamtąd skierować się prosto do Karlowych Var w których to dziś przyjdzie nam zregenerować się przed kolejnym dniem naszej pielgrzymki.

Dziękujemy Tym wszystkim, którzy o Nas pamiętają w modlitwie i dobrym słowie. Obiecujemy, że i my w całym trudzie przemierzania kolejnych kilometrów pamiętamy o Was.