Dzień jakich niewiele

Długie spanie i zapach świeżo parzonej kawy przywitały wszystkich boskoteam’owiczów podczas kolejnego przewidzianego dnia odpoczynku na naszej pielgrzymkowej trasie. Po tym mocnym akcencie nadszedł czas na jeszcze ważniejszy – Eucharystie. Msza Święta, która zawsze jest centralnym momentem każdego dnia tym razem była sprawowana w wyjątkowo pięknym i  kameralnym kościele salezjanów. Jestem przekonany o tym, że ten czas, który był dodatkowo wzbogacony śpiewem przy akompaniamencie gitary i skrzypiec, oraz kazaniem znanego kaznodziei x.Krzystofa Rzepeckiego w znacznym stopniu pomogły nam w podładowaniu naszych „baterii”.

Po tych dwóch momentach grupa otrzymała czas wolny na regeneracje, który jedni wykorzystali udając się na plażing and smażing nad szafirowym, cudownie nasłonecznionym jeziorem bodeńskim, a inny w tym czasie dopieszczali swoje rowery, aby w godnym „stroju” wjechać już pojutrze do ojczyzny księdza Bosco. Czas niestety płynie nieubłagalnie szybko, można by napisać, że nawet za szybko, i godzina dwudziesta, która była dla Nas czasem powrotu na miejsce noclegu wybiła na zegarach, o czym przypomniał nam donośnie brzmiący dzwon w kościele salezjanów.

Godzina dwudziesta niebyła jednak taka zła, ponieważ zapowiadała kolacje i długo wyczekiwane na rajdzie TOSTY szefa kuchni Michała i jego pomagierów;) Co dalej? bo przecież jedzenie to nie wszystko! dalej były już tylko modlitwy, pokrzepiające słówko na dobranoc, i…
I dobranoc! 🙂

Jak zwykle zapraszamy do przeglądania galerii zdjęć z dzisiejszego dnia.

Pozdrawiamy wszystkich którzy na Nas czekają w Naszych domach i „domach” 🙂
„Orzeszek”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wykonaj działanie: * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.