Byle do góry…

Lienz -Livinaliongo 110

Kolejny dzień za nami, dzień potwierdzający, że nazwa Giro di Alipi jest jak najbardziej trafna, ponieważ pokonaliśmy kolejną przełęcz, Passo di Falzarego (2105 m. n.p.m.). Etap rozpoczęliśmy ranną Mszą świętą, odprawianą na dworze i mimo upalnej pogody, dzielnie jechaliśmy przez 90 km po górzystym terenie do przełęczy. Przekroczenie włoskiej granicy było symbolicznym momentem wkroczenie do kraju ks. Bosco. W porównaniu do dnia poprzedniego wspinaczka na przełęcz była prostsza, lecz 15 km ostro pod górkę zmęczyło nas, ale nie złamało 😉 Wszyscy szczęśliwie dojechaliśmy na szczyt, pięknych widoków i zdjęć było co niemiara. Po łagodnym zjeździe dotarliśmy do miejsca noclegowego, gdzie warunki mieszkalne wynagrodziły nam całodzienny trud.

Pamiętamy o Was w modlitwie i prosimy o nią 😉

Nasze uśmiechnięte twarze można zobaczyć oczywiście w galerii 🙂

R.

2 komentarze

  • Pięknie patrzeć i czytać o was, ach nic tylko żałować że nie kręcimy razem. Pozdrawiamy i pamiętamy w modlitwie o wszystkich uczestnikach, rodzinka BOSCOTEAM’U Kaśka Primosz Helena i Klara 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wykonaj działanie: * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.